Bez tchu-Biorąc oddech- Rebecca Donovan


Mimo ze minęło już 1,5 roku to czas nie wyleczył ran. Aby się to stało Emma i Evan musza cofnąć się do dnia kiedy widzieli się po raz ostatni i odpowiedzieć sobie na pytanie które pozostawały dotąd be z odpowiedzi…

 Odliczanie dni się skończyło. Teraz Emma jest wolna. Długo wyczekiwane wyzwolenie nadeszło ale jakim kosztem? Po niespodziewanym zakończeni drugiej części wszystko jest nie tak. Miało być na zawsze ale się skończyło. To zniszczyło Emmę już nic nie jest takie samo. Dziewczyna mimo dzielących ich kilometrów i czasu nie może zapomnieć o Evanie a to ją wykańcza. Z dala od Weslyn, przyjaciół i przeszłości zaczyna nowe życie. Studia i czekające ją perspektywy jednak dziewczyna nadal cierpi i zaczyna topić smutki w alkoholu. Czymś czym się brzydzi. Coraz bardziej staczając się w mrok wspomnień zmienia się nie do poznania i nie pozostaje w niej już nic z niewyobrażalnie silnej dziewczyny znanej nam z poprzednich części. Emma dokonuje na sobie istnej autodestrukcji. Czuje pustkę i ma pragnienie aby ją zapełnić ale żeby to się stało musi zapomnieć ale czy to nie skrzywdzi jej jeszcze bardziej?
Pogrążona w rozpaczy ucieka w alkohol. Robiąc dokładnie to co niegdyś jej matka. Będąc o krok od rozsypki nikt nie daje rady jej pomóc. Wtedy zdarza się tragedia. Emma musi wracać do Weslyn. Miejsca jej cierpienia i złych wspomnień. Musi się tam zmierzyć z przeszłością, od której wciąż ucieka. Lecz jeśli przeszłość ją dopadnie, to czy dziewczyna nie może zostać wyzwolona?
Czy pomoże jej w tym osoba, którą wydaje się że skrzywiła najbardziej? Czy może będzie to  ktoś zupełnie inny?

Ostatni komentarz na podsumowanie serii. Jest cudowna. Niesamowicie wciąga. Na początku da ci powód by oddychać później sprawi że będziesz oddychać z trudem a na koniec pozostawi bez tchu. Czy kiedykolwiek po tej książce  weźmiesz oddech?

Kiedy czytałam książkę emocje we mnie szalały i nie mogłam zdecydować się czego tak na prawdę od niej oczekuję i jakiego losu pragnę dla naszych bohaterów. Zobaczenie załamanej staczającej się Emmy nie było ani łatwe ani przyjemne jednak gdy jej siła powróciła było to wspaniałe. Widzenie jej znów w pełni sił gotowej do walki i pokazanie że  z wszystkim da się wygrać. Kiedy skończyła książkę  wzięłam głęboki oddech i pomyślałam to było to a emocje towarzyszące czytaniu jej są niezapomniane. Jest to idealny finał dla tak fantastycznej serii.

Moja ocena:10/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s