The Jewel- Amy Ewing

Samotne miasto jest podzielone. Arystokracja żyje w klejnocie, najbogatszej strefie miasta. Życie upływa tam na rywalizacji oraz plotkach. Jednak nie wszyscy w 411598-352x500mieście mogą poszczycić sie klejnotami czy choćby kolacją.  Jest jeszcze biedna dzielnica- bagno życie tam nie jest łatwe. Brud, głód i choroby wciąż nękają ludność. Jednak to właśnie oni maja to czego pragnie arystokracja. Ludność mieszkająca w bagnie w przeciwieństwie do wysoko urodzonych obywateli klejnotu może posiadać dzieci. Jest jeszcze trzecia grupa. Dziewczyny z magicznymi przedyspozycjami, zabrane w młodości z bagna, przeznaczone jedynie do byca surogatkami zamożnych kobiet.

Kupiona na aukcji Przz księżnę jeziora Violet, staje sie jedynie numerem 197. Odkrywa prawdziwa naturę miasta: okrucieństwo oraz toksyczne relacje arystokracji. Mimo wystawnego życia dziewczyna, przywitana przez właścicielkę uderzeniem w twarz. Dziewczyna teraz musi odnaleźć sie w otaczającej ja rzeczywistości a pomoże jej w tym nie kto inny jak zatrudniony do towarzystwa kapryśnej siostrzenicy księżnej  kawalerem. Miedzy młodymi wybucha ognisty romans teraz Violet Musi podjąć walkę o swoją miłość, a przedewszystkim o swoje życie.

Główna bohaterka klejnotu jest Violet. Dziewczyna posiada, jak wszystkie surogatki magiczne zdolności, wielki talent muzyczny- gra na wiolonczel. Na aukcji surogatek zajmuje jedna z najwyższych pozycji 197 z 200. Po aukcji rozpoczyna swoje życie na dworze, które nie potrwa zbyt długo ponieważ wkrótce dowiaduje sie brutalnej prawdy o tym co spotyka dziewczyny, które już spełniły swoją  funkcję. Zakochana bez pamięci w czarującym  Ash-u. Jeśli mam być szczera motyw ich miłości jest bardzo prosty. Nie zachwycił mnie ani nie oczarował. Troszkę banalny podobnie jak akcja książki.

Jeśli w recenzji miałabym się ograniczyć jedynie do jednego słowa, było by nim: Banalna. Fabuła książki nie jest ani troszkę zaskakująca. Wręcz oklepana, no bo czy już kiedyś nie spotkaliśmy się z dziewczyną specjalnie przygotowaną do swojej funkcji? taką która się buntuje i walczy z okrutnym systemem? Halo to brzmi wypisz wymaluj jak Igrzyska Śmierci. Na dodatek niezwykle charyzmatyczny stylista.. Cinna? Nie W tym wypadku to Lucien. Choć nie pominę faktu że oboje są do siebie bardzo podobni. Po drugie: Przepych, bogactwo, selekcja? Bardzo brzmi na Rywalki. Jednak nie do końca w „Klejnocie” dziewczyny zostały uprzedmiotowione. A Violet nie przypomina walecznej Katniss, której wola walki była widoczna od początku. Dziewczyna nie od razu się buntuje chce spełnić swój obowiązek do puki nie orientuje się jakie będą tego konsekwencje.

Książka jest ogólnie mówiąc oklepana. Bardzo przypomina wspominane wcześniej Igrzyska oraz Rywalki. Język autorki też nie jest szczególnie wybitny. Jest bardzo prosty wręcz banalny, jednak momentami to co z pozory wydaje się dość proste potrafi zaskoczyć. Klejnot jest książką, która ma zapewnić miło spędzony czas oraz relaks i oczywiście dobrze sprawdza się w swojej funkcji. Nie ma tam gwałtownych zwrotów akcji ani szalonych przygód. Po prostu jedna historia, jeden problem, dużo dobrze zainwestowanego czytelniczego  czasu.

Tutaj wstawiam mapkę klejnotu dla lepszej orientacji w książce 🙂

400e6154c5401b276933bcbd01a4ac9d

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s